Wariacji na temat sów ciąg dalszy :) Tym razem do zawieszenia na ścianie, drzewie czy płocie. Dzieciaki je kochają, więc będą fajną ozdobą dziecięcego pokoju. Ostatnio jednak zrobiłam takie dla pewnego dżentelmena do dekoracji domku na działce :)

sowy 2

sowy 3

W Zbychewce nic nie dzieje się normalnie, więc zamiast podróży poślubnej po, zafundowaliśmy sobie łazienkę przed. Remont skończyliśmy na 2 tygodnie przed weselem. Nadmienię tylko, że impreza była na 150 osób (w każdym razie na stupięćdziesiątej osobie przestaliśmy liczyć), u… Czytaj dalej

Spieszcie się kochać ryby, tak szybko odchodzą…jeszcze nie zdążyłam się pochwalić, a już jest w kawałkach :(
ryba

Dobry (czyt. ładny) guzik jest jak biżuteria. Upiększy, nada sznytu, oryginalności, przytuli. No dobra, z tym ostatnim żartuję, ale dobry guzik jest dobry ;)

g4g7 IMG_4482 g2 g3 g6 g5 g8g 1

Znajoma mi doniosła, że sowy to ostatni krzyk mody.  Do lasu moda dociera z opóźnieniem, więc dopiero teraz zapodaję temat.
I coś w tym musi być! Jeszcze gołe, nieposzkliwione…ba! nawet niewypalone, a już mają swoje zdjęcia w internecie ;)
sowy

Od miesiąca prawie nie wychodzę z pracowni. Siedzę i dziergam gwiazdeczki, dzwoneczki, bombki i inne takie co to na choince miło powiesić :)  3 gwizdki3 ozdóbkigwiazdki

 

Ryba ceramiczna wykonana z gliny szamotowej,pokryta wieloma szkliwami różnokolorowtmi, wypalana dwukrotnie.
Piękna ozdoba ściany w kuchni czy łazience.
Sygnowana od spodu.ryba

Często jeżdżę na motorze jako pasażer i wtedy przed oczyma mam napis na kamizelce „lepiej widoczni – widocznie lepsi”.

To samo można powiedzieć o numerze domu…

Tutaj pokazuję tylko przykłady, ale kolor, czcionkę, wielkość możesz wybrać sama/sam. A niech Cię… Czytaj dalej

O mnie


Uciekłam z miasta, z biura, z zamętu. Do Zbycha, na wieś, do lasu. Zrobiłam się bardziej wsiowa niż najstarszy "wieśniak" we wsi. Uprawiam ogródek, robię przetwory, podglądam sarny i jak trawa rośnie. Ludzie zaczęli tłumnie zjeżdżać, bo u nas to i zjeść dobrze można, a i spokój jak mało gdzie. Tak powstała Zbychewka... Nadszedł jednak czas zarabiania pieniędzy, bo nawet w takim raju są one potrzebne. Wszak waciki na polu nie rosną :) Zaprzęgłam więc wyobraźnię, chęci i dajmy na to talent... i otworzyłam pracownię ceramiki. Bo to i blisko natury i spokojna robota, a i ludziom niesie radość - przynajmniej dla oka :)
Jeśli urzekła Cię moja historia, a już jesteś na tej stronie, czuj się jak u siebie. Grzeb, zaglądaj, przebieraj... może coś kupisz, może zapragniesz sam coś ulepić i zawitasz do nas?
Kontakt do mnie:
ewaber@vp.pl
tel 606 26 74 74

Nowe komentarze

Archiwa