Zwierzaki

Spieszcie się kochać ryby, tak szybko odchodzą…jeszcze nie zdążyłam się pochwalić, a już jest w kawałkach :(
ryba

Znajoma mi doniosła, że sowy to ostatni krzyk mody.  Do lasu moda dociera z opóźnieniem, więc dopiero teraz zapodaję temat.
I coś w tym musi być! Jeszcze gołe, nieposzkliwione…ba! nawet niewypalone, a już mają swoje zdjęcia w internecie ;)
sowy

O mnie


Uciekłam z miasta, z biura, z zamętu. Do Zbycha, na wieś, do lasu. Zrobiłam się bardziej wsiowa niż najstarszy "wieśniak" we wsi. Uprawiam ogródek, robię przetwory, podglądam sarny i jak trawa rośnie. Ludzie zaczęli tłumnie zjeżdżać, bo u nas to i zjeść dobrze można, a i spokój jak mało gdzie. Tak powstała Zbychewka... Nadszedł jednak czas zarabiania pieniędzy, bo nawet w takim raju są one potrzebne. Wszak waciki na polu nie rosną :) Zaprzęgłam więc wyobraźnię, chęci i dajmy na to talent... i otworzyłam pracownię ceramiki. Bo to i blisko natury i spokojna robota, a i ludziom niesie radość - przynajmniej dla oka :)
Jeśli urzekła Cię moja historia, a już jesteś na tej stronie, czuj się jak u siebie. Grzeb, zaglądaj, przebieraj... może coś kupisz, może zapragniesz sam coś ulepić i zawitasz do nas?
Kontakt do mnie:
ewaber@vp.pl
tel 606 26 74 74

Nowe komentarze
Archiwa